Te-Amo Aniversario Vintage 99

vintage 99Paliłem inne cygaro z tej stajni i muszę przyznać, że było przepyszne. Tym większą ochotę miałem na to konkretne palenie. Cygaro prezentowało się świetnie w szklanej tubie, niestety po wydobyciu go z niej okazało się, że mimo fabrycznego opakowania, cygaro jest w dość kiepskiej kondycji. Było lekko spuchnięte, kapturek był zgnieciony, samo cygaro niezbyt mocno zbite, a w jednym miejscu wypatrzyłem meszek pleśni. Niezbyt zachęcające. Wrapper jednak nie był uszkodzony i po delikatnym oczyszczeniu powierzchni postanowiłem zapalić.

Zapach cygara był bardzo delikatny – ledwo wyczuwalny aromat kawy z mlekiem, a stopa pachniała niezidentyfikowaną słodyczą. Ciąg na zimno był lekko karmelowy. Po odpaleniu okazało się, że cygaro nie ma zapowiadanej słodyczy, jest wręcz gorzkie, po chwili kawowe, ale niezbyt wyraziste i nieciekawe. W połowie tercji pojawiają się przyprawy. Smak nadal delikatny, mimo goryczy. Druga tercja nie przynosi większych zmian, nawet po przedmuchaniu nie zmieniając profilu. Trzecia tercja przynosi odrobinę słodyczy, ale w dalszym ciągu nie jest rewelacyjne.

Słowem – nie zachwyca, popiół żółknie, rozpada się, prószy, a samo cygaro spala się szybko, produkując sporo smoły, która zakłóca smak.

Reklamy

Te-Amo World Selection Series Cuba Blend Churchill

Okazały okaz cygara, w ładnym kolorze i pięknej oprawie. Idealna twardość i zachęcający zapach. A jednak zawiodłem się na tym cygarze. Dwie pierwsze tercje były takie jak trzeba – aromatyczne, pełne smaku i mocy, kremowo – drzewno – orzechowe. Jednak trzecia tercja rozczarowuje bardzo – aż dziwne że tak smaczne cygaro w takim stopniu się zmieniło. Trzecia tercja tego cygara (wszystkich wypalonych egzemplarzy) jest gorzka, smakuje popiołem i nie daje się przedmuchać ani na ciepło ani tym bardziej na zimno. Gdyby nie ten zgrzyt wszystko byłoby idealnie, bo cygaro, zanim straciło swój urok, dostarczyło półtorej godziny smacznego palenia, jednak z uwagi na końcówkę, która bardzo zepsuła ten efekt, byłem zmuszony zmienić swoje nastawienie i stwierdzić, że następnym razem wybrałbym coś innego. Szkoda.

Te-Amo Aniversario Perfecto HBA 2000 Vintage

Cygaro, które według mnie jest dziełem sztuki. Połączenie tytoniu z Nikaragui, Dominikany i Meksyku w Meksykańskim Wrapperze zostało dobrane idealnie. Kształt cygara jest nietypowy, z charakterystycznie zwężoną stopą, która ułatwia odpalenie cygara oraz powoduje wyrównane spalanie pierwszej tercji. Smak słodkawy i wyraźnie tytoniowy jest łagodny od początku do końca. Pomimo lekko ukośnego spalania w drugiej tercji oraz konieczności częstego przedmuchiwania w tercji drugiej i trzeciej, cygaro może się podobać, gdyż przy tak delikatnej mocy jest jednocześnie nadzwyczaj aromatyczne. Jeśli chodzi o wrażenia smakowe, to nie ma tutaj różnorodności. Smak jest dość jednostajny, ale tak przyjemny, że można uznać ten aspekt za plus tego cygara. Doskonałe, by się odprężyć, pięknie koryguje spalanie i pozwala delektować się smakiem bez konieczności stosowania długotrwałych zabiegów. Dodatkowo cena tego cygara jest więcej niż zachęcająca – polecam palenie do poparzenia palców, bo warto.