Caridad Sumatra

Cygaro to już na pierwszy rzut oka robi bardzo dobre wrażenie. Ciemnobrązowy liść okrywowy, lśniący oleistym poblaskiem i bordowo czarny pierścień wykończony złotym obramowaniem i literami z pewnością mogą się podobać. Zapach cygara na zimno jest wyraźny, tytoniowy, bez żadnych obcych domieszek. Już po tych wrażeniach można spodziewać się solidnego, dojrzałego palenia. Po odpaleniu natychmiast pojawia się w ustach wytrawny, skórzany smak. Aromatyczny dym ma piękny, błękitnawy kolor i jest dość gęsty, jak na Sumatrę (pokrywa zawiera wszak liście sumatrzańskie) przystało. Warto to cygaro przedmuchać przy końcu każdej tercji, gdyż wiele po tym zabiegu zyskuje. Należy jednak mieć na uwadze to, iż tytoń potrafi prószyć przy tym zabiegu. Druga tercja obfituje w aromaty drzewne, skóra natomiast wycisza się stopniowo tak, że do trzeciej tercji przechodzimy czując jedynie drewno. Całe cygaro pozbawione jest słodyczy, co jednak może się podobać przy tym zestawieniu smaków. Mogę je polecić początkującym, gdyż pomimo poważnego smaku, cygaro nie przytłacza mocą. Moim zdaniem nadaje się zarówno na spotkanie towarzyskie jak i do samodzielnego palenia i smakowania.

La Reloba (Habano, Sumatra, Mexico)

Cygara My Fathers Cigars.

Habano – Cygaro produkujące bardzo dużo dymu (polecam palenie w przewiewnym miejscu). Od samego początku czuć kremową słodycz doprawioną przyprawami. Dominuje wykwintna czekolada, która wybucha dodatkowo podczas trzeciej tercji. Polecam palenie do poparzenia paluszków – to cygaro wynagradza cierpliwych. Doskonale prezentuje się także wizualnie – czerwony pierścień ze złotymi literami jest bardzo gustowny a cygaro jest pięknie zwinięte. Bardzo polecam początkującym, którzy szukają czegoś łagodnego, smacznego a do tego w rozsądnej cenie.

Sumatra – Trudno w to uwierzyć, ale cygaro wytwarza jeszcze więcej dymu niż seleccion Habano. Brak mu też tej charakterystycznej słodyczy. Piekny zapach, solidne, o pięknym pierścieniu (czerwień Habano zastapiono tu żółcią) aż przyjemnie trzyma się w dłoni. Dobry ciąg, słodko drzewny aromat i kłęby zawiesistego dymu – oto czego trzeba się spodziewać po Sumatrze. Druga tercja ujawnia dodatkowo pieprz i kawowy aromat, robi się też nieco mocniejsza. To cygaro warto przedmuchiwać po każdej tercji i mieć pod ręką coś do popijania. Pod koniec pojawiają się dodatkowe ziemiste smaki. Jak widać cygaro ma wiele do zaoferowania, polecam także początkującym, którzy Habano mają już za sobą – dla porównania.

Mexico – Cygaro produkuje najmniej dymu z tych trzech. Moc – pośrednia (zbliżona do Sumatry), ale nadal wystarczająco łagodne dla początkującego. Za sprawą meksykańskiego wrappera w smaku dominuje skóra. Przy drugiej tercji skóra wykremawia się i smakuje wręcz wybornie. W trzeciej tercji smak zmienia się całkowicie (nawet po przedmuchaniu) i pojawia się bardzo gorzkie kakao uderzające mocą. Dość zdradliwa kompozycja, bo początkowo nic na tę moc nie wskazuje.

Wszystkie trzy cygara świetnie sprawdzą się do palenia w towarzystwie, przy rozmowie, na spotkaniu. Nalezy pamiętać tylko o ilości dymu, którą produkują – z tej przyczyny Habano i Sumatra raczej na powietrzu.