Alec Bradley The Lineage Toro

AAlec Bradleylec Bradley Family Blend The Lineage Toro (6 x 54) to cygaro, które w moim humidorze spędziło rok (zabrakło do tego kilku dni). Uznałem, że warto sprawdzić jak smakuje po tym czasie. Za jakiś czas będzie jeszcze szansa sprawdzić smak innego formatu tego cygara. Nominalnie jest to cygaru medium zarówno pod względem mocy jak i wyrazistości. Skonfrontujemy to z rzeczywistością.

Wygląd cygara onieśmiela. Jest to całkiem duży format, o świetnych proporcjach, opatrzony podwójnym, ekskluzywnym jak przystało na cygara AB pierścieniem, a głowa zakończona charakterystycznym „świńskim ogonkiem”. Honduraski wrapper jest ciemny, czekoladowo brązowy, nieco satynowy. Całe cygaro jest doskonale zbite, dość elastyczne (choć tu można by jeszcze coś poprawić). Zapach wrappera to słodka skóra, podczas gdy stopa pachnie kakao. 9,5/10.

Szerokie otwarcie (z racji „ogonka” nie użyłem punchera tylko obcinarki) dało dobry ciąg. Często przy takim otwarciu mam wrażenie, że ciąg jest za luźny. Tutaj tak nie jest. Smak na zimno to kakao z odrobiną nut ziołowych, co ujmuje mu ciężkości. Świeże. 10/10.

Pierwsza tercji i na wstępie duży plus za gorzką czekoladę w pierwszych puffach. Smak od razu jest czysty i przyjemny, a pojawiająca się goryczka jest właśnie czekoladowa. Podczas palenia tej tercji czuć, że to wyjątkowe cygaro – nie przytłacza mocą a jednak ma dość smaku, by się nim w pełni delektować. 18/20.

Po przedmuchaniu na początku drugiej tercji odnawia się zapomniana słodycz a do czekolady dołączają orzechy i odrobina drewna. Nie za dużo – w sam raz tyle, by nie dać zaistnieć monotonii. 17/20.

Trzecią tercję zwiastuje zapychanie się cygara. Jest to poważny problem, gdyż ciężko pozbyć się tego nieprzyjemnego wrażenia, nawet za pomocą kilkukrotnego przedmuchania. Kiedy w końcu się udaje, ponownie „rozbrzmiewa” czekoladowa symfonia, a do tego pojawia się delikatny, owocowy posmak. Końcówka jest jednak gorzka i trudna do odratowania. 14/20.

Cygaro wyjątkowo łatwo się odpaliło i chociaż pierwsza tercja przebiegła bez zarzutu, w drugiej pojawiły się problemy. Pewien fragment tytoniu w ogóle nie chciał zająć się ogniem, wskutek czego pojawiło się krzywienie, które trwało do momentu, gdy ogień przepalił sobie drogę dalej, a kawałek „niepalnego” tytoniu odpadł na dno popielnicy. Wtedy też pojawiły się problemy z niemożnością przedmuchania. Ogólnie cygaro paliło się nieco zbyt krótko jak na ten rozmiar, natomiast na plus należy mu zaliczyć to, że nie powodowało absmaku po paleniu czy też kapcia na drugi dzień. 7/10.

Nie jest to cygaro bardzo tanie, ale jak na ten rozmiar także nie bardzo drogie. Ponadto relatywnie często widzę je na promocjach, a zatem 8/10.

Łączna ocena to 83,5 punktów i jest to ocena bardzo wysoka, zważając na to, ze prawie połowę utraconych punktów cygaro straciło w trzeciej tercji. Dobre będzie jako przejściówka pomiędzy lekkimi cygarami dla początkujących, a mocnymi dla doświadczonych aficionado.

Alec Bradley Family Blend D3

Family Blend D3Cygaro to o tajemniczym formacie D3, to nic innego jak Rotchild Gordo, czyli krótki grubasek (o wymiarach 4,5 x 58). Jego skład to: Wrapper z Hondurasu, Binder z Indonezji i Nikaraguański Filler. W humidorze odleżało swoje, wspaniale nabierając aromatu, który wyczuwalny jest od razu – urzekający zapach ziemi i roślin (takich kojarzących się z podmokłym terenem), a także kawowa woń stopy cygara. Wygląd cygara jest bardzo zachęcający – zarówno zadziorny ogonek jak i elegancki pierścień robią dobre wrażenie. W dotyku cygaro wydaje się być odrobinę gąbczaste, szczególnie w 2 tercji. 9/10.

Pomimo ogonka otwieram puncherem, uzyskując idealny ciąg. Smak na zimno, to ziemiste drewno. Bardzo apetyczne. 10/10.

Od samego początku palenia, cygaro jest smaczne i wyraziste. Nie ma tutaj tego, z czym często spotyka się w cygarach zaraz po odpaleniu – absmaków i braku zbalansowania. Tutaj od razu uderzamy w sedno. Czyste drewno króluje przez całą tercję i nie ma się do czego przyczepić. 20/20.

Druga tercja zdaje się trochę cięższa. Konieczne jest przedmuchanie, gdyż smaki zanikają, a cygaro wyraźnie się zapycha. Możliwe, że spowodowane jest to tym, że cygaro zachęca do szybszego palenia, oferując palącemu wspaniałe doznania. Nie tak czyste jak na początku, ale po przedmuchaniu nadal bardzo smaczne. 17/20.

Cygaro jest krótkie i trudno tu o wyodrębnienie wyraźnej trzeciej tercji. Dla mnie zaczyna się ona wraz z pojawieniem się nut orzechowych. Smak jest bardziej stłumiony, ale reszta profilu bez zmian. 16/20.

To krótkie cygaro łatwo przegrzać, bo cały czas ma się ochotę raczyć pysznym dymem. Spala się równo, nie gaśnie, a jedynym, zauważalnym mankamentem jest wspominane zatykanie się. 9/10.

Cena tego cygara, kiedy ja je kupowałem wynosiła poniżej 20 PLN, a do tego udało mi się je nabyć z dużą zniżką. W chwili obecnej produkt nie jest dostępny w tym miejscu, ale jego cenę regularną oceniam na 9/10 (choć po zniżce była to zdecydowana dziesiątka).

Łączna ocena tego cygara to wyśmienite 90 punktów i zasługuje ono na każdy z nich. Jeśli traficie na okazję, weźcie przynajmniej kilka sztuk.