Isla Del Sol Robusto

Drew EstateTytoń, użyty do produkcji tego cygara nasączono kawowym aromatem z użyciem najlepszych ziaren kawy. Czuć to doskonale, gdy powącha się liść okrywowy. Poza rzeczoną kawą, pachnie on jeszcze słodkimi ziołami. Cygaro jest dość ładne, równe, a żyłki nie są przesadnie wyczuwalne. Całość wieńczy podwójny, prosty pierścień, z czego ten główny ma interesujący kształt i nieco kojarzący mi się z meksykiem emblemat słońca. 8,5/10.

Po otwarciu puncherem uzyskałem dobry ciąg, ale słodycz pozostająca na ustach jest niemal nie do zniesienia. Smak na zimno przepaściście słodki, sztuczny. 6/10.

Sam czubeczek głowy tego cygara jest słodki, ale wydobywające się z niego pierwsze puffy już nie. Są one kawowo-orzechowe i jest to całkiem przyjemne zaskoczenie. Szkoda, że efekt psują słodkie usta. Na języku czuć zatem odrobinę ostrości. Niestety w połowie tercji objawia się poważny, chemiczny absmak. Konieczne jest przedmuchanie, bo inaczej po prostu nie da się tego palić. Zabieg odrobinę pomaga, jednak nie wszystko co złe zniknęło i dlatego tylko 10/20.

W drugiej tercji nieprzyjemny smak powraca z nową, ciągle narastającą mocą. Przypomina coś ropopochodnego, co pojawia się co dwa, trzy puffnięcia. W połączeniu ze słodyczą na ustach daje to zaprawdę potępieńczy efekt. Cała tercja spędzona na walce. 1/20.

O dziwo kolejne przedmuchanie poprawia smak i w trzeciej tercji można się cieszyć jako takim smakiem. Zmniejsza się także dawka słodyczy, jaką otrzymują usta. Albo już całą zlizałem, albo przestałem ją czuć. W każdym razie ta tercja wypada lepiej (możliwe, że na tle poprzednich). 12/20.

Spalanie nie jest złe, ale ilość zabiegów, które musiałem poczynić, by unormować smaki przyprawia o zawrót głowy, dlatego kwestie techniczne zasługują najwyżej na 3/10.

Cygaro w mojej opinii nie warte jest, by zaprzątać sobie nim głowę. Mam jeszcze kilka sztuk, ale jeśli zgłosi się do mnie ktoś, kto będzie chciał spróbować tego cygara i wpadnie po odbiór, z przyjemnością podaruję mu jednego batonika. Stosunek ceny do jakości to 2/10.

Łączna ocena to 42,5 punkta. Gdyby cały absmak był wynikiem złego egzemplarza, inne miałyby szansę na coś więcej, ale przy takim rozłożeniu sił nie mam ochoty sprawdzać.

Reklamy

Acid Cold Infusion

Cold InfusionCygaro mocno aromatyczne leżakowało samotnie (by nie zakłócać spokoju innych cygar) przez rok. Stopa tego cygara owinięta jest wrapperem, który oczywiście spali się natychmiast podczas odpalania cygara, ale stanowi ciekawy dodatek. Cały wrapper jest odrobinkę pomarszczony, ale może to być spowodowane nieco zbyt małą wilgotnością. Żyłki nie są najpiękniejsze, a kolor jakiś taki wyblakły. Całość ratuje zapach – jak przystało na Acidy – ziołowy i nieco kadzidełkowy. Ciekawy i co jakiś czas przynoszący przyjemną odmianę. Co kto lubi.

Nie będzie (znów) oceny punktowej, bo cygaro wyłamuje się ze schematów i porównywać nie można. Otwarcie daje doskonały ciąg. Słodycz uderza i po podniebieniu i po ustach. Nic niespodziewanego.

Całe palenie jest, jak to w przypadku Acidów, jednostajne, ale bardzo bogate w smaki. Spodziewałem się tego, więc odprężam się i przez półtorej godziny relaksuję, delektując tymi ziołowymi aromatami.

Cygaro spala się dobrze, równo i nie wymaga żadnych dodatkowych zabiegów. Nie czuć, by było przesuszone nadmiernie, więc nie ma na co skarżyć się w kwestii technicznej.

Jako ciekawostka warta spróbowania. Jestem pewien, że wielu osobom spodoba się takie inne, nieortodoksyjne podejście do cygar.

Java By Drew Estate Maduro Corona

pierścień cygarowyCygaro to jest efektem współpracy dwóch znakomitych producentów cygar – Drew Estate oraz Rocky Patel.

Cygaro oznakowane jest dwoma pierścieniami barwy płynnej czekolady – jeden normalny, z nazwą cygara, drugi na stopie z oznaczeniem „Maduro”. Na tym eleganckim box-pressie wygląda to całkiem przyjemnie. Zapach słodki, karmelowy, odrobinę kakaowy. Przypomina krówkę. Obrazu dopełnia korzenna nuta, która delikatnie wierci w nosie. Bardzo dobre pierwsze wrażenie. 10/10.

Smak na zimno to pyszne słodycze, chociaż niepokoi mnie cukrowo-kawowy posmak, który zostaje na ustach. Jest nieco zbyt intensywny. Otwarcie odrobinę utrudnione, gdyż kapturek zrobiony jest w moim egzemplarzu z ekstremalnie cieniutkiego liścia. Ogólnie wrażenie jednak dobre. 9/10.

I tercja. Smakuje jak cygaro mocno aromatyzowane, ze słodkim ustnikiem, co nie budzi dobrych skojarzeń. W pierwszej chwili nie przekonuje i potrzeba całej tercji, by odrobinę bardziej przekonać się do tego produktu. 12/20.

II tercja. Nadal nieco nadmierna słodycz, choć wrażenie „aromatyzowania” nieco osłabło. Ciekawy smak, chociaż specyficzny i z pewnością nie każdemu przypadki do gustu. Myślę, że ucieszyliby się głównie początkujący sympatycy cygar, którzy wolą słodsze smaki. Na końcu długiego puffa pojawia się jednak pikantniejszy pazurek. 16/20.

III tercja. Nadal słodka, nadal delikatna. Znudził mnie brak charakteru tego cygara – ile słodyczy można zjeść na raz? 15/20.

Spalaniu nie można nic zarzucić – równe, niegasnące, smoła się nie zbiera. Oby wszystkie cygara spalały się tak przyjemnie. 10/10.

To nieskomplikowane cygaro z niemal idealnymi technikaliami jest jednak sporo za drogie, by palić je regularnie, stąd stosunek jakości do ceny to jedynie 4/10.

Łączna ocena to nieprzesadne 76 punktów. Warto spróbować, jeśli będzie się miało do niego dostęp, ale lepiej zaczekać na porządną promocję.