A.Turrent Tradicional Natural Robusto

Meksykańskie CygaroCygaro na pierwszy rzut oka nie wygląda najlepiej. Niezbyt urodziwy wrapper niejednolitego koloru, do tego twardy, chociaż pod spodem czuć odrobinę luzu. Na domiar złego pierścień, choć ładny (co typowe dla tej marki), jest krzywo naklejony i zawinięty. Niby potwierdza to ręczną robotę, ale trąci fuszerką. Wyraźny jest zapach „stajni”, czyli wędzona skóra, drewno i sianko. Na stopie więcej karmelowej słodyczy.

Po otwarciu puncherem ciąg poprawny, w stronę luźnawego. Smak na zimno potwierdza słodycz.

I tercja – czysto gorzki, żywiczny smak. Nie jest to prawdopodobnie absmak, a zamierzony efekt (dla niektórych defekt), ale smak jest mocny i może męczyć. Lekka nuta owocowa pojawia się po przedmuchaniu.

II tercja – Nuda… goryczy ciąg dalszy. Jest źle…

Do trzeciej tercji nie dotarłem, bo cygaro było zwyczajnie nie smaczne (stąd litościwy brak punktacji). Na domiar złego spalanie to dramat – krzywi się jak… coś bardzo krzywego. Może to tylko taki egzemplarz, ale nawet nie mam ochoty sprawdzać innego…

Reklamy

A.Turrent Triple Play Puro Maduro

Puro MaduroCygaro to długo czekało na swoją kolej, a więc powinno być odpowiednio wysezonowane. Zaraz po wyjęciu z humidora roznosi się piękny zapach, zatem zabieg raczej udany.

Ciemny, matowy wrapper, skrzący się w słońcu drobnymi kropeczkami. Srebrny pierścień z czarno-pomarańczowymi nadrukami też dodaje mu blasku. Samo cygaro ładnie zbite, twarde. Zapach intensywnej czekolady. Czego chcieć więcej? 9,5/10.

Otarcie Puncherem mozolne, z uwagi na niespotykaną grubość kapturka. Ciąg jednak znakomity. Smak na zimno znikomy, lekko słodkawy. 7,5/10.

Pierwsza tercja od samego początku zawodzi. Już po odpaleniu czuć, że cygaro wymaga przedmuchania – jest gorzko-kwaśne. Jawny sygnał, że wewnątrz znajdują się pokłady amoniaku. Na zabieg muszę jednak chwile poczekać, aż cygaro choć odrobinę się rozgrzeje i związki amoniaku przejdą w formę gazową. Po przedmuchaniu cygaro staje się orzechowe, zatem diagnoza była słuszna. 14/20.

Druga tercja wygładziła profil batona. Jest delikatniejsze, ale potrafi uszczypnąć w język. Aromat lekko skórzany, całkiem przyjemny. Palenie się uspokoiło, więc i palący może zażyć chwili odprężenia. 16/20.

Trzecia tercja jest jeszcze lepsza. Teraz to odprężające, orzechowe palenie, godne polecenia. W końcu wiem, po co kisiłem tego batonika przez ponad rok w humidorze. 18/20.

Cygaro pali się w miarę równo, najgorzej w pierwszej tercji, a później coraz lepiej. Popiół jest bardzo jasny, ładny, choć nieco zbyt mało zbity jak na moje widzimisię. W trzeciej tercji potrafi przygasnąć. Spalanie oceniam więc na 8/10.

Cena tego cygara nie jest może wygórowana, ale jednak uznałbym ją za nieco zawyżoną. Niewiele. 8/10.

Łącznie cygaro uzyskało 81 punktów – cóż powiedzieć – winę za to ponosi głównie pierwsza tercja…