My Father Le Bijou 1922 Petit Robusto

My FatherW końcu nastały cieplejsze dni, zima się skończyła (a przynajmniej wszystko na to wskazuje) i można znów czerpać przyjemność z cygarowego arsenału. Oczywiście ci, którzy popalają w domu lub w kawiarniach, nie robili sobie przerwy, ale mnie jednak najprzyjemniej pali się w fotelu na balkonie, zatem uzależniony jestem od temperatury. A ta właśnie spojrzała na mnie łaskawszym okiem i sezon cygarowy mogę uznać za rozpoczęty.

Z okazji inauguracji sezonu balkonowego aż prosiło się, by zapalić jakieś wyjątkowe cygaro. Zaglądając do humidora zauważyłem pewniaka – My Father LE Bijou 1922. Cygaro to już recenzowałem, ale tym razem zabrałem się za inny, mniejszy format. W dodatku wtedy była to ocena bezpunktowa, a mam przeczucie, że to cygaro zasługuje na to, by znaleźć się w rankingu.

Oględziny cygara to przyjemny wstęp do palenia i zawsze uważałem, że nie powinny być pomijane. Pomimo iż znam wygląd tego pierścienia, zawsze zachwyca mnie ilością detali. Tytoń jest idealnie, ciasno zbity i elastycznie sprężynuje pod palcami, nie zapadając się. Zapach wrappera to słodka, podwędzana skóra, stopa cygara pachnie natomiast nieco ziemistą czekoladą. Doskonałe połączenie subtelnie wpływa na zmysły. 10/10.

Puncher w ruch i uzyskujemy eleganckie otwarcie. Ciąg ciężkawy, ale tak właśnie lubię. Smak słodki, ale nie przesłodzony. Dominują nuty kakaowe. 9,5/10.

I tercja – Od pierwszego puffa pyszna, pełna smaku, gęsta przyjemność. Wrażenia są trudne do opisania i jestem świadom, że w części jest to zasługą przymusowej abstynencji. Odrobina pieprzu na finiszu tylko dopełnia obrazu całości – jest niczym czekolada z chilli. Pod koniec tercji smak przechodzi w stronę głęboko ziemistego. 19/20.

II tercja – Rozpoczynam od mikroprzedmuchania – cygaro go nie potrzebuje, ale i tak to robię, by odświeżyć smaki. Od razu wyczuwam orzech i drewno cedrowe, a także delikatną słodycz. Moc jest odrobinę bardziej wyczuwalna. Dym mleczny, gęsty, zawiesisty, w jasnym kolorze. Smak traci słodycz na rzecz wzmożonej pikantności. 17/20.

III tercja – Przedmuchanie przed tą tercją jest już nieco bardziej obfite. Daje także większe rezultaty. Pełny, drzewny, pikantny smak cygara wynagradza proces. Palę tak długo, aż cygaro robi się za ciepłe i szczypie w język. 18/20.

Spalanie idealne, jak od linijki. Ładnie podtrzymywany żar, zimny dym – ideał. 10/10.

Stosunek ceny do jakości zaskakuje pozytywnie. Cygaro jest według mnie niemal idealny, a możliwość zakupu w cenie nieco powyżej 20 złotych to prawdziwa okazja. 9,5/10.

Łączna ocena to 93 punkty, co świadczy o tym, że jest to potężne cygaro w małym formacie, onieśmielające złożonością aromatu i warte polecenia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s