Don Pepin Garcia Blue Imperiales Torpedo

Don Pepin Garcia BlueMuszę przyznać, że cygaro zachwyca od pierwszego wejrzenia. Przebogaty pierścień a do tego podwójny. Na dokładkę stopa cygara przewiązana wstążką. Kształt cygara to Torpedo, co znacznie ułatwia dobranie ciągu do indywidualnych preferencji. Zapach lekko żyłkowanego wrappera słodkawy, stopa czekoladowa z lekkim zabarwieniem kawowym. Nie przesadzając – ślinka cieknie – zarówno wygląd jak i zapach to 10 na 10 punktów.

Niewielkie otwarcie daje zadowalający ciąg, lekko słodkawy na zimno. Od razu po odpaleniu jednak, słodycz znika i pojawia się tytoniowa goryczka, która jednak na tym etapie jest bardzo przyjemna. Porównałbym ją do goryczki mocno nachmielonego piwa – jest gorzkie, ale w pożądany sposób. Jedno co mnie niepokoi, to że cygaro trochę prószy popiołem. Nie przeszkadza to w paleniu, ale jest nieco denerwujące. Sam popiół, choć dość słabo trzyma się cygara (za co winię troszkę humidor – warunki przechowywania nie były idealne i następne cygara będę musiał posezonować w nieco innych), ma piękny, niemal biały kolor. Dym, podobnie jak popiół jest bardzo jasny, a przy tym dość gęsty i aromatyczny. Pachnie pieprzem i jakimiś przyprawami, które kręcą w nosie. Spalanie nie jest idealnie równe, ale mieści się w granicach tolerancji.

Przedmuchanie (już w pierwszej tercji) nie przynosi diametralnej zmiany. Cygaro nadal smakuje przyjemną, pieprzową goryczką. Pod koniec pierwszej tercji zmuszony byłem przyciąć cygaro, gdyż na główce zebrała się odrobina smołki (wciąż winię humidor), która zakłócała smak.

Druga tercja zarówno w smaku jak i z uwagi na prószenie popiołem, nie różni się od poprzedniej. Przedmuchiwanie jedynie oczyszcza smak, nie zmieniając walorów smakowych. Pod koniec tercji pojawia się jednak czekolada, której zapowiedź wieszczył początkowy zapach. Jednocześnie cygaro zaczyna tunelować, a spalanie zaczyna się krzywić. Smak szczęśliwie jest coraz ciekawszy.

W trzeciej tercji smak się poprawił, krzywizna spalania osiągnęła jednak apogeum i palenie było ciężką pracą nad jej wyrównaniem. Cygaro do poprawy przy najbliższej okazji, gdyż myślę, że zbyt wielki wpływ miały tu złe warunki przechowywania, za co całkowitą winę ponosi niżej podpisany (a także sezon wyjazdowy uniemożliwiający odpowiednią opiekę nad batonikami)…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s