Oliva serie O

Oliva serie OOlivy zawsze bardzo mi się podobały. Mają w sobie jakąś szlachetność. Bogactwo kształtów i kolorów przyciąga mnie nieodmiennie, a wypaliłem już parę fantastycznych egzemplarzy. Pozytywnie nastawiony przystępuję do oględzin.

Pierwsze, co rzuca się w oczy to bardzo nierówna powierzchnia. Cygaro mimo doskonałego zbicia, braku miejsc gąbczastych, posiada pod wrapperem wyraźne górki i dołki. To nie powinno wpłynąć na jakość spalania, ale trochę burzy pierwsze, dobre wrażenie. Sytuację ratuje piękny, kakaowy zapach wyczuwalny zarówno na wrapperze jaki i na stopie. Cie mogąc się doczekać wrażeń smakowych otwieram puncherem. Zarówno smak na zimno jak i ciąg nie pozostawiają nic do życzenia, odpalam więc cygaro by poczuć wszystko, co ma do zaoferowania.

Oliva serie O

Doczekałem się pierwszego, mocno kakaowego puffa. Zaskoczył mnie pieprz, który wyczułem od razu. Bardzo wytrawne połączenie – już mi się podoba. Słodycz i odrobina pieprzu utrzymują się przez całą pierwszą tercję. Błękitny dym dostojnie unosi się w nagrzanym, wczesnopopołudniowym powietrzu – moim zdaniem właśnie ta pora najwłaściwsza by zapalić wyborne cygaro. Pozwala zatrzymać się w biegu, dać czas na refleksję, odpoczynek, a w końcu zebrać siły na dalszą część dnia. Przy okazji zdradzę, że Oliva ta jest podatna na przedmuchiwanie. Przedmuchuje się łatwo, płonąc mocnym, jasnym płomieniem. Zabieg jest też niezwykle efektowny. Ujawnia bogactwo świeżych, zróżnicowanych smaków, wśród których wyróżniam szczególnie aromat suszonych owoców.

Druga tercja smakuje mi jakby mniej. Smak jest lekko kwaskowy. Z początkowego kakao nie został nawet ślad. Nadal nie jest to złe cygaro, jednak pierwsza tercja podwyższyła moje oczekiwania tak, że druga nie może im sprostać.

Trzecia tercja nie zadziwia – ot, zwyczajna wypadkowa dwóch pierwszych. Kwaśnawy smak ustąpił, ale nie pojawiło się w zamian nic nowego.  Dominuje tytoniowy smak o nieprzytłaczającej mocy. Przeciętny. Pod koniec cygaro zaskakuje mnie raz jeszcze, gdy tuż przed odłożeniem do popielnicy na krótką chwilę powraca do kakaowej słodyczy. Niestety dym jest już dość ciepły i po godzinie niezłego palenia cygaro trafia do popielnicy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s